American dream - co to w ogóle robi w Polsce?!
"Wspaniałe w tym kraju jest to, że Ameryka zaczęła tę tradycję, w której najbogatsi konsumenci kupują zasadniczo te same rzeczy, co najbiedniejsi. Możesz oglądać telewizję i zobaczyć Coca-Colę i wiesz, że prezydent pije Colę, Liz Taylor pije Colę i pomyśl, że ty też możesz pić Colę. Cola to Cola i za żadną sumę pieniędzy nie kupisz lepszej Coli od tej, jaką pije bezdomny na rogu. Wszystkie Cole są takie same i wszystkie Cole są dobre. Liz Taylor to wie, prezydent to wie, bezdomny to wie i ty to wiesz" mówił Andy Warhol. Kult amerykańskiego stylu życia przenika bez przerwy do naszego, skromnego polskiego „zaścianka”. Zaczęło sie w latach 90. i - cytując klasyka - końca nie widać.
Po smutnych jak Euro 2012 latach komunizmu przyszły lata 90. Wolność w Polsce kwitła na każdym krawężniku. W telewizji pojawiły się nowe seriale, a w kawiarniach zaczęła dominować muzyka disco. Większość pamięta Teleranek, Rower Błażeja i „Od przedszkola do Opola”. Akurat te programy to nasza polska inwencja twórcza. Obok nich pojawili się też Power Rangers, Świat według Bundych i Moda na sukces, wszystkie rodem z USA. Polacy przesiąknięci tradycją i kulturą, z którą nie rozstają się od wielu pokoleń, zasiedli przed telewizory. Szklane ekrany pokazały to, czego nigdy wcześniej nie widziano. Prosty, łatwy i przyjemny model życia na tyle się spodobał, że nie zająknęli się choćby, kiedy jego elementy zaczęły przenikać do naszego. Ile tytułów, tyle różnych zachowań. Drużyna A, Zwariowany Świat Malcolma, Ulica Sezamkowa, Muppety, Ostry dyżur... Jak powszechnie wiadomo, obraz niesie ze sobą dokładniejszy i jaśniejszy dla odbiorcy komunikat. Każdy fan, choćby jednego serialu, wie jak łatwo utożsamić się z jego bohaterami, ich zachowaniami, wyglądem, a nawet poglądami. Masowo zaczęły pojawiać się więc polskie mega produkcje. Nasze rodzime seriale zbierały rzesze stałych widzów. Codziennie, czy kilka razy w tygodniu rodacy zasiadali i nadal zasiadają na kanapie żeby zobaczyć co słychać u "Rodziny zastępczej" i co ciekawego wydarzy się w "Klanie".
...
Seriale to nie jedyny przejaw amerykanizacji. W sklepach pojawiają się nowe półki, a na półkach jedzenie. Dla typowego mieszkańca naszego kraju otwierają się w ten sposób wrota do raju. Oczy przyzwyczajone do widoku kilku butelek octu ustawionych w idealnym rzędzie, odmawiają współpracy. Tak zaczyna się przygoda z konserwantami, ulepszaczami smaku i konsumpcjonizmem. Na rogu każdego większego miasta ruszają budowy McDonaldów, które mają stać się ulubionym miejscem spotkań. Obecnie niebywale doceniane przez randkujące pary. Jedzenie na wynos, przyrządzane w kilka chwil i do tego dosyć tanie, ma być symbolem wyższego, niż dotychczasowy, poziomu życia. Pojawia się moda na kawę niesioną dumnie przed sobą, w ręku, w kubku firmy, której nazwę ciężko wymówić, a co dopiero zapamiętać. Z każdej szafki patrzą płatki "słodka śmierć" i butelka coca coli "próchnica". Obserwowanie mieszkańców USA, mniej lub bardziej świadomie prowadzi do przejmowania ich złych nawyków żywieniowych. Wszystko dlatego, że w sklepach kuszą kolorowe opakowania, których do lat 90. nikt w Polsce nie widział.
...
Niektórzy pamiętają ze zdjęć, albo znaleźli na strychu ubrania swoich mam albo babć, kiedy były młodymi dziewczętami. Szyk lat 50., styl lat 60. są klasyką samą w sobie i często wracają do mody. Jednak w Polsce nie zawsze było tak ładnie i szykownie. Spódnice i sukienki do ziemi, białe bluzki i ogromne swetry, choć dziś święcą triumfy, kiedyś były wpisane do szarej codzienności. Powiewem zachodniej mody były adidasy, leginsy, bluzy z kapturem i ogromne, złote łańcuchy. Duży wpływ miał na to rap, który właśnie rodził się za oceanem. Do dziś miłośnicy tej muzyki noszą szerokie ubrania, a w szczególności upodobali sobie dres popularnej firmy. W USA rodziła się nowa moda , a u nas sprzedawcy na stadionie Dziesięciolecia "zbijali kokosy". Zainteresowaniem cieszyły się, dawniej i teraz, podróbki znanych, światowych firm. Ludzie kupują, bo mogą, nie ważne czy płacą za Adidas, czy Abibas, Dolce & Gabbana czy Deutsche & Gabbana.
...
W każdą niedzielę o 10.00 jeszcze nie tak dawno Polacy zasiadali przed telewizorami żeby oglądać Disco Polo Live. To takie pierwsze polskie MTV. Muzyka z teledyskami dla spragnionych rozrywki telewidzów. Później przyszedł czas na Vivę, 4fun, Eskę Tv i inne. Pierwsze było jednak MTV. Dzisiaj program tej stacji wygląda jak TVP 2 po 20.00. Pełno jest programów rozrywkowych skierowanych głównie do młodzieży. Takie mini seriale. Powstają kolejne sezony, kręcone są następne odcinki. Polacy usilnie tworzą swoje wersje. Nie chodzi już o tłumaczenie tytułów, trafione jak ślepy żołnierz z karabinem na strzelnicy, ale o ich banalność i podobno istniejący przekaz. Co ma wnieść do naszego życia program "Nastoletnie matki", "Ekipa z Newcastle" i "Operacja stylówa"?
...
Kiczem jest dla mnie wszystko to, co za szybko upowszechniło się w użyciu. Trafiło do dużej liczby odbiorców, którzy przyjęli zjawisko lub rzecz pochopnie i niedbale. Przenikanie elementów życia, typowych dla mieszkańców USA jest jednym z wielu bubli, które Polacy przejęli nieostrożnie. Jak powszechnie wiadomo, Polak z niczego zrobi coś. Mamy więc namiastkę swojej Ameryki. Na ulicach widzimy anglojęzyczne nazwy sklepów i budki z fast-foodem, na które 80 letnia babcia nie zwróci nawet uwagi. Króluje kult młodości, więc usługi są skierowane do określonej grupy osób, do której z kolei większość próbuje się dopasować. Bożego Narodzenia już nigdy nie będziemy obchodzić bez kolorowych żarówek, miniaturek Św. Mikołaja i kilometrowych kolejek w supermarketach. Sąsiedzi będą rywalizować w największej liczbie świątecznych ozdób w ogrodzie. Ameryka kojarzy się nam z ziemią obiecaną, bo w czasach komunizmu była symbolem wolności i otwartego rynku pracy. Stamtąd pochodzi wszystko co nowe, modne i warte uwagi. Ziemia i tak jest już globalną wioską, więc nie warto zabijać się w imię ojczyzny, za każdy obcy wyraz usłyszany na molo w Sopocie. Myślę, że ten sielankowy obraz krajów zza Pacyfiku i jego wpływ na nasze, trochę inne życie, doskonale czuje się obok terminu kicz.
Komentarze
Prześlij komentarz